poniedziałek, 7 lipca 2014

Od Raima do Night Killer'a

Raimo siedział właśnie nad strumieniem rozkoszując się chwilą spokoju, kiedy tajemniczy głos przerwał panującą ciszę.
- Witam. - odezwał się ktoś. Raimo podniósł wzrok.
- Witaj. - mruknął. Oto właśnie stanął przed nim wilk o fioletowo-czarnej sierści, z długim ogonem i jarzącymi się niczym lampki żółtymi oczami. Jego przednie łapy uwięzione były w srebrnych łańcuchach. Nawet alfa nie potrafił stwierdzić, jakie zamiary ma tajemniczy przybysz, ale zaczął przygotowywać się na najgorsze i rozważać wszelkie możliwości walki lub ucieczki. - Co cię tu sprowadza? - zadał pytanie oczekując szybkiej i sensownej odpowiedzi.
- Tylko przechodziłem. -rzucił nieznajomy. Raimo kiwnął głową,
- Rozumiem. Długo już podróżujesz? Widać po tobie od razu, że nie przynależysz na stałe do żadnej watahy.
- Wystarczająco długo. - mruknął nieznajomy obojętnym tonem.
- Do niczego nie zmuszam, ale jeżeli chcesz, to możesz zostać chwilę u nas. - zaproponował alfa odwracając głowę.

<< Night Killer? >>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!