- Witam. - odezwał się ktoś. Raimo podniósł wzrok.
- Witaj. - mruknął. Oto właśnie stanął przed nim wilk o fioletowo-czarnej sierści, z długim ogonem i jarzącymi się niczym lampki żółtymi oczami. Jego przednie łapy uwięzione były w srebrnych łańcuchach. Nawet alfa nie potrafił stwierdzić, jakie zamiary ma tajemniczy przybysz, ale zaczął przygotowywać się na najgorsze i rozważać wszelkie możliwości walki lub ucieczki. - Co cię tu sprowadza? - zadał pytanie oczekując szybkiej i sensownej odpowiedzi.
- Tylko przechodziłem. -rzucił nieznajomy. Raimo kiwnął głową,
- Rozumiem. Długo już podróżujesz? Widać po tobie od razu, że nie przynależysz na stałe do żadnej watahy.
- Wystarczająco długo. - mruknął nieznajomy obojętnym tonem.
- Do niczego nie zmuszam, ale jeżeli chcesz, to możesz zostać chwilę u nas. - zaproponował alfa odwracając głowę.
<< Night Killer? >>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!