-Aha...- zaciągnąłem- pewnie chodzi ci o ludzi. Dwunogie, praktycznie łyse istoty- uniosłem prawą brew.
-Spotkałeś ich?- w jej oczach nie trudno było dostrzec zaciekawienie.
-Owszem... Ale nie sądzę by mieli się na mnie żywić- zamyśliłem się chwilę.- Prędzej złapali by mnie jako trofeum lub byłbym formą rozrywki. Zamknięty w ciasnej, zimnej klatce, spędziłbym resztę życia dla uciechy dwunogich.
-Opowiadasz o tym tak jakbyś to znał- stwierdziła po chwili.
-Długi czas wędrowałem samotnie po świecie. Widziałem, słyszałem i przeżyłem to i owo- wzruszyłem obojętnie ramionami.
-To oni to zrobili...- wskazałem na jej łapę- Prawda?
<Vivien?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!