-oki-zaśmiala wadera
Szybko przeszliśmy na Polanę. Była bardzo ładna. Było tam tak spokojnie i cicho.
-Evangelyne?-zacząłem-a w której jaskini mieszkasz?-
-w kamiennej kryjówce, a ty?-zapytała
-w tej samej co ty!-uśmiechnąłem się
-a.... Jak tutaj dotarłeś?-zapytała Evangelyne
-no.... Po prostu ucieklem ze starej watahy-powiedzialem-a ty?-
-ja...
(Evangelyne?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!