czwartek, 31 lipca 2014

Od Hope do Skytche Nova

Szłam sobie na skrajach lasu. Nie miałam co robić. Nagle zobaczyłam cień jakiejś wadery. Podeszłam bliżej. Zauważyłam w niej coś znajomego. To... Była... Coś zaczęło mi świtać.
-Skytche! - rzuciłam się na nią.
Chyba mnie nie poznała.
-Kim ty jesteś?
-To ja! Hope! Pochodzimy z jednej watahy, w której była wojna!

<Skytche?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!