- Właściwie, to myślałem, że zostałaś schwytana przez ludzi. Podobno tak oznaczają wilki, które kiedyś złapali.
- W takim razie mam wielkie szczęście - przymknęłam oczy i uniosłam głowę ku słońcu. Tak przyjemnie grzało.
- Odprowadzę cię do twojej jaskini. Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez zbędnych przygód - uśmiechnął się basior. - A więc? Gdzie mieszkasz?
- Widziałeś może podczas patrolu wielką górę głazów? - spytałam.
- Wydaję mi się, że tak - Fallen przybrał minę, jakby za wszelką cenę próbował przywołać w myślach obraz góry kamieni.
- No to właśnie tam mieszkam. Chodź. - ruszyłam na zachód.
<Fallen? Teraz wszystko będzie wydawało się krótkie, choćbyśmy nie wiem jak bardzo się rozpisali xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!