piątek, 25 lipca 2014

Tianko do Fallen'a

- Tak, dzięki - odpowiedziałam i położyłam przed basiorem połowę mięsa. - Ale nie sądzę, by rozpadało się dość szybko - dodałam i wzięłam się za rozpalanie ogniska.
Fallen w tym czasie oporządził mięso i zaczął układać wokół paleniska.
- Myślisz, że jest już gotowe? - spytał mój towarzysz po dłuższej chwili oczekiwania.
Kropla deszczu spadła mi na nos.
- Chyba tak, zjemy w środku? Deszcz przyszedł jednak szybciej niż myślałam.
Basior zajął się znoszeniem mięsa do jaskini, a ja nieco uprzątnęłam palenisko. Gdy pierwsze ciężkie krople spadły mi na łeb, chwyciłam w zęby zająca i pobiegłam do mojej kryjówki. Położyłam mięso na dużych liściach, jakiejś nieznanej mi rośliny.
- Smacznego - spojrzałam na basiora oblizując się ze smakiem.
- Smacznego.
Pieczyste było wyśmienite. Wspaniały zapach roznosił się po całej mojej jaskini.
- Smakowało? - spytałam przygryzając małą kostkę.
- A nie widziałaś, jak szybko jadłem? - odpowiedział pytaniem basior, próbując wylizać swój nos z resztek jedzenia. - Dziękuję za wspaniały posiłek, ale teraz chyba już pójdę, jeszcze nie jest dość ciemno.
- Zwariowałeś? Nie puszczę cię samego o tej porze! - spojrzałam na basiora zaskoczona. - Zaraz przyniosę kilka skór na posłanie. - Mówiąc to wstałam i ruszyłam do drugiej części groty.

<Fallen?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!