wtorek, 29 lipca 2014

Skaza de Noir - Wielkie Polowanie - jeleń

Jeleń?! Przed chwilą ledwo dałem sobie radę z sarną, a oni wymagają jelenia? Żart? Nie sądzę... Nawet jeśli, to nieśmieszny. Parsknąłem tylko ze złością i ruszyłem na poszukiwania. Hmmm. Najlepszy byłby taki z wielkim porożem. Wówczas można by go zagnać w gęste zarośla, gdzie z pewnością zaplątałby się w gałęziach, a ja nie musiałbym się zbytnio wysilać. Tak, to stanowczo dobry pomysł... Nasuwa się tylko pytanie: czy podołam go udusić? Gruba, masywna, umięśniona szyja kontra słabe szczęki Skazy de Noir. Stanowczo wygrałaby szyja... Musiałem skombinować sobie coś w rodzaju noża...
Skierowałem się do nory. Miałem tam sztylet, który idealnie nada się na tę okazję.
Tak więc gdy tylko zamierzałem zabrać się do poszukiwań ofiary, ona sama wyszła mi naprzeciw. Ale to nie on był ofiarą, a ja. Rozwścieczony zaczął mnie gonić. Zobaczywszy rogaty łeb od razu zabrałem się do ucieczki. Miałem tą przewagę, że sam mogłem wybrać tor pościgu z łatwością. Oczywiście wybrałem miejsce z nisko zwieszonymi gałęziami buków. Atakująca mnie ofiara szybko się unieruchomiła, zaś ja doskoczyłem wbijając sztylet w sam środek szyi.

(Opowiadanie wysłane 28, przepraszamy za opóźnienie)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!