-A czego mam się bać?!
-Wiesz każdy mnie się obawia ze względu na...
-Na co?
-Nic. Nie ważne.
-Aha.
Po czym Arkona wróciła do zajadania królika. Bardzo burczało mi w brzuchu , gdy patrzyłem jak jadła ślina mi leciała. Przyglądałem się jej bardzo uważnie. Gdy zauważyłem na jej szyi pewien znajomy mi błękitny medalion.
-Skąd go masz?! Zapytałem się gwałtownie i bardzo niegrzecznie. Arkona podniosła głowę i spojrzała na mnie jak na ostatniego dekla.
-To znaczy co? Medalion?!
-Tak a co miało by być innego?!
-Pfff... Wadera parsknęła i jadła dalej.
-No powiesz mi czy nie? Ukradłaś go!
(Arkona)? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!