środa, 30 lipca 2014

Od Verony - Wielkie Polowanie - Jeleń

Wadera była nad rzeką. Czuła czyjąś obecność. Podejrzewała iż to może być jeleń. Zadowolona obmyślała jak zabić ofiarę. Zaatakować, utopić, wymęczyć??? Jeszcze nigdy nie topiła żadnego zwierzęcia... Warto spróbować. Powoli wycofała się w gęstwinę lasu. Wyraźnie wyczuwała obecność zwierzęcia. Odwróciła się i ujrzała go. Wielki, potężny zwierz spoglądał na nią swoimi ciemnymi oczami. Verona warknęła i rzuciła się w pogoń za jeleniem. Biegła tak aż zabrakło jej tchu. Nie poddawała się jednak i dalej ścigała swój cel. Zagoniła go do miejsca, gdzie łatwo mógł zaplątać swe poroże. I tak się stało. Przez chwilę szarpał się wściekle, a gdy wadera zbliżyła się do niego usiłował ją odpędzić. Wierzgnął dziko, wyplątał się i pędził w stronę rzeki. Aby zwierzyna upewniła się, że nikt za nią nie biegnie Ver zwolniła i zdyszana potruchtała za nim. Na skróty pobiegła do drzewa rosnącego przy brzegu rzeki. Wskoczyła na nie i czekała cierpliwie. Po chwili pojawił się jeleń. W cieniu drzewa schylił głowę i.... Wadera spadła na niego i jak najdłużej pilnowała, by głowa jelenia nie wynurzyła się. Zwierzę dwa razy większe od niej samej walczyło zaciekle. Po krótkim czasie jeleń przestał oddychać. Mokra Verona wyszła z wody i otrzepała się. Zdyszana delektowała się mięsem zwierzęcia, a gdy już nie mogła zjeść więcej schowała poszczególne pyszności w torbie, którą zabrała i "poczęstowała się" porożem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!