sobota, 12 lipca 2014

Od Fallen'a do Tianko

Kolacja była wyśmienita. Naprawdę podziwiam Tianko za jej zdolności kulinarne. Chyba nigdy nie jadłem czegoś równie wspaniałego.
Dopiero gdy skończyłem posiłek zobaczyłem, że słońce zaszło za horyzontem, a niebo stało się granatowe, powoli przechodząc w czerń. Pojawiły się również setki milionów gwiazd, które wyglądały prawie tak samo jak iskry, które unosiły się nad ogniskiem.
- Fallen? Śpimy tutaj czy wracamy do jaskiń?- wadera zwróciła się do mnie.
-Ja wracam do pracy, Tianko- zacząłem zasypywać piaskiem ognisko.- Obiecałem Raimowi, że przejmę patrol również na noc- Tianko nie wyglądała na zbytnio zadowoloną.- Chodź, odprowadzę cię.
Ruszyliśmy w stronę jej jaskini. Milczeliśmy.
-Wiesz... Dziękuję ci za kolację. Była naprawdę wspaniała- rzekłem przerywając ciszę, która trwała od dłuższego czasu.- A skoro do twojej jaskini mamy jeszcze szmat drogi to... Opowiesz mi może coś o sobie, hę?- uśmiechnąłem się.
-No... Sama nie wiem...
-Tianko... Nie daj się prosić...


<Tianko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!