czwartek, 10 lipca 2014

Od Tianko do Fallen'a

Dzień postanowiłam rozpocząć od przechadzki po Szmaragdowym Lesie. Bujna już, letnia trawa przyjemnie łaskotała mnie w łapy. Nagle, w moje nozdrza wdarł się nieznany zapach. To nie była zwykła leśna zwierzyna. Zdecydowanie poczułam woń jakiegoś wilka. Szłam powoli za tropem. Raz, gdy już wydawało mi się, że go zgubiłam, usłyszałam niedaleko plusk wody. Tak, to na pewno tam. Ruszyłam w stronę, z której wydobył się dźwięk. Między kępami roślin widziałam już niedużą sadzawkę i dużego, skrzydlatego wilka. Chciałam się zakraść, ale basior miał widocznie bardzo dobry słuch.
- Kto tam jest?! - zawarczał.
Przystanęłam, musiałam szybko odpowiedzieć, by mnie nie zaatakował, ale... Ale nigdy nie potrafiłam zbyt dobrze prowadzić rozmowy, jak mam mu umiejętnie odpowiedzieć?
Basior odwrócił się tyłem do jeziorka i zaczął iść powoli w moim kierunku.
- Ja... To znaczy... - zaczęłam się jąkać. - Przepraszam, tak tylko przechodziłam.
Wilk przekrzywił delikatnie głowę i zaczął lustrować mnie wzrokiem.
- Należysz do watahy? - spytał, nie zaprzestając wykonywanej czynności.
- Tak, na imię mi Tianko - uśmiechnęłam się delikatnie.

<Fallen?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!