Pewnie interesuje was gdzie przyszedłem na świat. Otóż moje serce zaczęło bić w dziewiczej, amerykańskiej puszczy. Niestety swoimi biologicznymi rodzicami nie mogłem cieszyć się zbyt długo - matka zmarła wraz z zaczerpnięciem przeze mnie pierwszego oddechu, zaś ojciec trzy miesiące później poległ w czasie obrony watahy przed kłusownikami.. Po tych wydarzeniach zostałem zaadoptowany przez przyjaciółkę mej rodzicielki - czarną waderę, która wychowywała mnie jak własnego syna i przestałem wierzyć komukolwiek, a zwłaszcza gatunkowi ludzkiemu i poprzysiągłem na nim krwawą zemstę. Kiedy dorosłem, postanowiłem udać się w podróż, mająca na celu poszukiwanie przygód i nowego miejsca na ziemi, w którym mógłbym osiąść. Po wielu latach trudnej i wyczerpującej podróży, dotarłem do podnóża wielkiej góry. Nie mając innego wyjścia, zacząłem się powoli wspinać. Po kilkunastu minutach dotarłem do wielkiej, zielonej doliny rozciągającej się między potężnymi górami, przez którą przepływała kręta rzeka. Nie mając innego wyjścia ruszyłem jej brzegiem. Niedługo potem parę metrów przed sobą fioletowo-białą waderę o czarnych włosach z tatuażem, przedstawiającym pająka na jednej z przednich łap. Powoli podszedłem do niej, a kiedy byłem już dostatecznie blisko, oznajmiłem, najłagodniejszym tonem, na jaki było mnie stać:
- Na imię mi Cloud, poszukuję watahy, do której mógłbym dołączyć. Jest tu jakaś?
<Moonlight, dokończysz, proszę ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!