Oblizałam zęby. Opłacało się czy nie? Spojrzałam na swoje łapy. Jedzenie można było dostawać, ale i polować, dostawało się schronienie i dom, możej acyś znajomi... i straty. Bolące straty. Nie chciałam tego znów przeżywać, ale nie chciałam zostawać sama. Spojrzałam na pysk Camilie, i na powrót na swoje łapy. Odwrociłam się tyłem do wadery podnosząc łeb.
- Obejdzie się - odparłam ciut aroganckim tonem. Ruszyłam przed siebie przez wodę. Obejżałam się by sprawdzić czy aby napewno zostałam sama, ale Camilie nawet się nieruszyła z miejsca. I dobrze.
<Camilie? DOgoniłaś mnie, czy znalazłaś w innym miejscu? I jakim cudem mnie przekonałaś? Pozostawiam ten fragment tobie XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!