poniedziałek, 14 lipca 2014

Od Jell do Marco

Piękny słoneczny dzionek. Popołudnie. Jell przechadzając się po Szmaragdowym Lesie wyczuła kogoś obecność. Był to basior. Wilczyca przyspieszając kroku usłyszała :

- Ej... Poczekaj ! - krzyknął ktoś dobiegając od wadery

Wadera zauważyła biegnącego basiora - Marco.

- Cześć - powiedziała
- Witaj. - odpowiedział dysząc
- Cóż tak tylko do Ciebie przyszedłem, by się przywitać.
- To miło - odpowiedziała po czym dodała :
- Po przechadzasz się ze mną po terenach watahy ?
- Chętnie - odpowiedział

Wilki szły rozmawiając ze sob cały czas. Czas mijał szybko. Wilki dotarły nad Morze Landermar. Właśnie zachodziło słońce...


(Marco? ;D)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!