wtorek, 15 lipca 2014

Od Jell do Marco

Wilki wyszły z wody. Noc jeszcze na szczęście nie nastawała.

- Co myślisz na nocną tułaczkę po górach ? - zapytała Jell
- Hmm.. Zgoda.  tak nie mam co robić. - powiedział

Wilki poszły. Weszły na nie za dużą górkę. Pąki kwiatów się "schowały". Księżyc wychodził zza drzew. Dziś była pełnia. Najpiękniejszy księżyc. O dziwo była dziś noc spadających gwiazd. Ani jednej chmurki na niebie.. Wilczyca położyła się na trawie i popatrzyła w niebo wypatrując spadających gwiazd. Basior zrobił to samo. Po chwili wadera wstała i zwróciła się z prośbą.

- Zaśpiewasz coś ? - zapytała
- No nie wiem... - basior odpowiedział zastanawiając się

(Marco ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!