sobota, 5 lipca 2014

Od Lily do Raima

Wędrowałam po nieznanym mi lesie nucąc sobie pod nosem. W oddali zauważyłam sylwetkę nie wiem, chyba wilka... Powoli skradałam się bliżej, ale że z moją gracją piękną skradać nawet w hałasie piły łańcuchowej nie da to wilk się odwrócił.
- Witaj istoto o rubinowych ślepiach.- uśmiechnęłam się.
Jak zwykle spodziewałam się krytycznego spojrzenia i tekstu typu: "Wiesz, zapomniałem/am o bla. bla...", ale wilk odwzajemnił uśmiech i powiedział:
- Z tej tu watahy to chyba nie jesteś... Co?
- Jest tu wataha? - zainteresowałam się.
- No... Jest... - mruknął.
- Ffff... Lily tak w ogóle jestem.
- Raimo.

<Raimo? Sorry, że krótkie, ale musiałam kompa zgasić :'( >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!