Jego ekscytacja opadła w jednej chwili. Nie tak wyobrażał sobie spotkanie po latach… Jednak czego on się spodziewał? Że Raimo rzuci mu się na szyję z radości że znów go spotkał? Na tą myśl przypomniał sobie jego niezbyt kolorowe dzieciństwo. To dlatego on tak bardzo się zmienił? Psychika pewnie dała się we znaki – i dlatego stał się takim niezbyt przyjaznym basiorem. Czuł to po jego głosie, poza tym on sam mu to powiedział. To już nie ten sam Raimo. W jego głowie pojawił się obraz z jego dzieciństwa, gdy będąc jeszcze małym wilkiem, został wepchnięty przez pewnego basiora w krzak cierni. Był tak zdenerwowany, że prawie gryzł gałęzie. Skoro jedna chwila cierpienia wywołuje taki gniew, co może dziać się z wilkiem przez kilka lat tego samego uczucia? W tamtym momencie już mu nie potrafił mu się dziwić. Zmienił się dlatego. Samotność i ból tak na niego wpłynęła… Westchnął ciężko i wsłuchał się w cichą grę świerszcza. Po chwili przerwał jednak ciszę jaka zawitała między nimi.
- Jesteś samotnikiem, czy żyjesz w watasze? – spytał
(Raimo? ._. )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!