- Gdzie idziesz ? - zapytał basior
- Nie powinno Cię to obchodzić - warknęła idąc
- A może powinno ? - zaczął drażnić waderę
- A może jednak nie ?! Taki groźny, a teraz co milusiński ? - warknęła
- A może tak.
- Phi. Najpierw zabić chce.. - zaczęła kpić
Basior stał się czerwony. Już miał się rzucić gdy...
(Devil ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!