środa, 2 lipca 2014

Od Fallen Angel - Pierwsze Spotkanie

Tamten wieczór zapowiadał się zwyczajnie... Ot jeden z wielu w przeciągu mojego całego, wilczego życia. Nie zapowiadało się by tamten wieczór miał zacząć nowy rozdział w moim życiu, ale nic bardziej mylnego...

Słońce właśnie zanikało za horyzontem. Ostatnie promienie słońca delikatnie rozjaśniały już ciemne niebo. Ja za to od pewnego czasu śledziłem młodą sarnę, która odłączyła się od swojego stada. Zbliżałem się ostrożnie do swojej ofiary już czując jej smak w pysku. Ni stąd ni zowąd usłyszałam dziwny szmer w zaroślach. Zwróciłem się w owym kierunku, lecz nic nie dostrzegłem. Mój wzrok powędrował ponownie na jeszcze nieupolowaną kolację. Podszedłem bliżej swojego celu. Już byłem gotowy do wyskoku, gdy nagle ktoś skoczył mi na plecy i całym swoim ciężarem przycisnął mnie do ziemi. Zwróciłem łeb w kierunku napastnika... Wilk... Ciemna, chuda postać wpatrywała się we mnie mrożącymi krew w żyłach, czerwonymi jak rubin ślepiami...
-Co ty tu robisz?!- obnażył kły i warknął, nadal przypierając mnie do ziemi.- Intruz?!
-Nie!- z trudem wyrwałem się spod jej łap. Jak taki chuderlak może mieć w łapach tyle siły?
-Więc szpieg?!- ponownie warknął, tylko tym razem głośniej.
-Wybacz mi. Tylko przechodziłem- próbowałem wyjaśnić.
-Próbowałeś polować na moim terenie!- przyjęta przez niego postawa grożącą, była wyraźnym sygnałem, że jest gotowy do kolejnego ataku.
-Więc pewnie jesteś przywódczynią na tych terenach- domyśliłem się. Położyłem uszy po sobie i zrobiłem kilka kroków wstecz.
-W rzeczy samej- przyznał.- A jeśli ty nie jesteś szpiegiem ani intruzem to kim jesteś? I skąd pochodzisz?- spytał.
-Można powiedzieć, że wędruję samotnie. Pochodzę z północnej części świata- wyjaśniłem.
-Jak ci na imię szary wilku?
-Zwę się Fallen- odparłem.- Nie szukam kłopotów...

<Raimo zechcesz dokończyć?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!