Za ułożenie hymnu naszej watahy dziękujemy
Wapou!
1 . Z wielu gardeł wydobywa się ryk
Tak wyje szczęśliwy wilk
Nikt nas nie powstrzyma, byśmy żyli
I w ciemnościach, zakamarkach się kryli.
Widząc puszczy i potoków dar
Młodym wilkom się otwiera nowy świat
My nie zginiemy
Ref . Choćby nas chcieli zabić
Nie uczynią tego.
W pułapkę śmiertelną nie damy się zwabić.
Nie zmarnujemy życia swego.
I choćby Szpony Śmierci samej
Do naszych gardeł się dobierały
Nie umrzemy w chwili takiej.
Choćby anioły już żyć nie chciały.
2 . Szpony sprawiedliwe rozpruwają gardło.
Zło pada i nienawiść cała.
Jasność spowiła wilcze ciało.
Śmierć od Życia odeszła z dala.
Życie toczy się dalej swoim biegiem nieprzerwanym.
Niektórzy tylko próbują go zatrzymać na zawsze z trudem niemałym.
My nie zginiemy.
Ref . I choćby nas chcieli zabić
Nie uczynią tego.
W pułapkę śmiertelną nie damy się zwabić.
Nie zmarnujemy życia swego.
I choćby Szpony Śmierci samej
Do naszych gardeł się dobierały
Nie umrzemy w chwili takiej.
Choćby anioły już żyć nie chciały.
3 . Krew tryska z otwartych ran.
Oczy gasną, przechodzą na inny świat.
Usta rozpaczliwie powietrze łapią.
Szczęki z wysiłku ledwie już kłapią.
Choćbyśmy zginęli wszyscy, co do joty
Nie zapomnimy o watadze nawet kiedyś, potem...
My nie zginiemy
Ref . I choćby nas chcieli zabić
Nie uczynią tego.
W pułapkę śmiertelną nie damy się zwabić.
Nie zmarnujemy życia swego.
I choćby Szpony Śmierci samej
Do naszych gardeł się dobierały
Nie umrzemy w chwili takiej.
Choćby anioły już żyć nie chciały.
4 . Złowrogie usta wykrzywia uśmiech.
Szaleńca nagle wybucha śmiech.
Wszyscy umarli, wszyscy zginęli!
Jednak potępieni także zmaleli.
My odżyjemy, jak drzewa szmaragdowo - zielone.
My to przecież wilki z Lasu Szmaragdowe!
My nie zginiemy!
Ref . I choćby nas chcieli zabić
Nie uczynią tego.
W pułapkę śmiertelną nie damy się zwabić .
Nie zmarnujemy życia swego.
I choćby Szpony Śmierci samej
Do naszych gardeł się dobierały
Nie umrzemy w chwili takiej.
Choćby anioły już żyć nie chciały.