wtorek, 5 sierpnia 2014

Od Chapter Additen do Agili

-To może... pójdziemy nad jezioro poływać - spytałam radośnie moją towarzyszkę. Wadera spojrzała do góry myśląc nad propozycją.
- Dobra, idźmy - powiedziała wreszcie i się uśmiechnęła.
- Uśmiechnęłas się w końcu! - zawołałam na Agilę - A jednak potrafisz.
Wilczyca patrzyła na mnie przez chwilę i w końcu zaczęła iść w stronę jeziorka. Dogoniłam ją. Kiedy byłyśmy nas samym brzegiem skoczyłam na nią. Chciałam jej zrobić psikusa. Niestety wilczyca się zorientowała i w ostatniej chwili uchyliła. Ja z głośnym pluskiem wylądowałam w wodzie. Agila tarzała się ze śmiechu. Otrzepałam się z wody i wybiegłam na brzeg. Wilczyca powiedziała:
- Nieźle, ale zeby mnie złapać powinnaś bardziej się postarać - zaśmiała się spogladąjąc na mnie.
,,Ach tak ja Ci jeszcze pokażę'' pomyślałam i padłam plackiem na ziemi.
- Co ty robisz? - spytała Agila.
Zaczęłam tarzać się po ziemi i powolutku zbliżać do wilczycy. Kiedy byłam wystarczająco blisko, odwróciłam się i skoczyłam niczym pantera. Wilczyca zrobiła unik, ale ja byłam na to gotowa. Szybko wylądowałam i skoczyłam ponownie. Uczepiłam się jej grzbietu i przewróciłam na plecy.
- I co teraz? - spytałam śmiejąc się od ucha do ucha.
-Teraz? - powtórzyła. - Teraz bardziej się postarałaś... Ale - zaczęła i nie skończyła. Coś zwaliło mnie z nóg i z Agili. Przez chwilę myślałam, że to wilczyca mnie odepchnęła, jednak szybko zrozumiałam co to, a raczej kto to był.
- A pannica co robi naszej zwiadowczyni? - to był nie kto inny jak Skaza
- To ty! - zawołałam i próbowałam się podnieść. Basior jednak bardzo mocno mnie trzymał.
- Panienka nie wie, że starszym należy się trochę szacunku? - basior nadal trzymał - I wypadałoby panience zmienić wygląd, na bardziej przystający.
Agila zaskoczona szybko wstała z nieco zdezorientowanym wyrazem twarzy.
- Skaza? Co ty tu robisz? - podeszła do niego. Zanim zdążył odpowiedzieć Agila zepchnęła go ze mnie.
- Ależ madame - powiedział Skaza utrzymując się na łapach - trzeba pokazać szczeniakom, że starszym należy się trochę szacunku.
- Skaza nie denerwuj mnie! - warknęła Agila - Ja sobie świetnie z nią radzę, więc jakbyś mógł...
- Madame jest pewna? - spytał basior - Ja już znam tę pannicę, ona potrafi być...
- Tak wiem i świetnie sobie radzę! - przerwała mu Agila
W tym momencie jakieś sto metrów za nami przebiegła Verona. Gdy zobaczyła Skazę od razu pobiegła w krzaki.
- Panie wybaczą - zaczął - najdroższa czeka.
Wilk ruszył w zarośla, za Ver. Przez chwilę leżałam na ziemi.
- Co to miało być? - spytałam
- Nasz wataszy playboy - odrzekła Agila - dba o swoje waderki.
Patrzyłam zdumiona na wilczycę. Nie spodziewałam się po niej takiego stwierdzenia. Po chwili Agila się roześmiała.
 
<Agila nie ładnie tak nabierać młodszych>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!