piątek, 22 sierpnia 2014

Od Jell do Devila

Wilczyca jak zwykle spacerowała po terenach watahy. Dawno nie wychodziła z jaskini więc słońce na początku raziło jej piękne oczęta. Po kilkunastu minutach wzrok oswoił się z światłem dziennym. Weszła w głąb lasu. Zauważyła cień jakiejś postaci. Po dłuższej chwili zoorientowała się że to Devil - poznany wcześniej wilk.

- Ooo cóż widze. Ktoś kto morduje. - prychneła na basiora

Basior nie odpowiadał. Był pogrążony w myślach.

- Halo. Nie chcesz mnie zabić ? - wadera chciała wciąż zdenerwować basiora

Basior nadal nic nie odpowiadał. Wadera wyskoczyła mu przed droge.

- O żesz ! Co ty robisz ?! - basior wybudził się z myślenia.

(Devil ? Ja nie wiem czy odpisałam na tamto opowiadanie czy nie ;-;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!