- Ja czuję się idealnie. - odparła dalej leżąc w pierwotnej pozycji. Sprawiała wrażenie wadery, która zna mnie lepiej niż ja sam, pomimo, że nie miałem o niej najmniejszego pojęcia.
- Nawet nie wiem jak się nazywasz. - przerwałem niezręczną ciszę, spowodowaną moim zamyśleniem. Dopiero wówczas wadera odwróciła łebek w moją stronę. Gdy mnie zobaczyła wydawała się przelęknąć.
- Ja jestem Skaza - wyszczerzyłem się złowieszczo. - deNoir. - dodałem szeptem do jej ucha.
- Hope. - rzekła szybko półgłosem.
- Może się gdzieśś... przejdziemy? - rzuciłem spoglądając na wstającą waderę.
<Hope?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!