-Gdzie jesteś?! Aaaaaaaaaauuuuuuuuu… - Wycie było przerażające nie wiedziałem co mam robić. Było ciemno nic nie widziałem , aż nagle czarność się rozstąpiła i ukazała mi się mała wadera.
- Jestem u dwunożnych. Proszę chodź szybko boję się! – Mała wadera zaczęła płakać przytuliłem ją.
- Obiecujesz że mnie znajdziesz? – Zapytała się mnie mała istotka.
- Obiecuję. Kim jesteś? – Po chwili oczy małej istotki zaświeciły się na złoto i na mojej łapie odcisnęło się piętno w kształcie księżyca. Obudziłem się w jaskini Arkony wadera robiła porządek na pułkach. Rany pod żebrami zniknęły zjadłem sarnę , którą uszykowała mi Arkona.
- Już się obudziłeś? To dobrze muszę obejrzeć twoje rany. – Wadera podeszła do mnie i odwinęła bandaże.
- Co czyżby moje ziółka ci tak szybko pomogły? - Zaskoczona Arkona uśmiechnęła się i usiadła koło mnie. Usiadłem i rozłożyłem skrzydła i zakryłem nimi Arkonę. Wadera zaczerwieniła się , zbliżyłem do niej pysk i … zadałem pytanie.
- Jesteś piękna. Każdego dnia robię wszystko aby cie zobaczyć. Ale musisz mi pomóc. Czy odszukasz ze mną małej waderki? – Wilczyca spojrzała na mnie jak na dekla i odpowiedziała mi że …
(Arkono spoko na fb pisałaś a ja grzecznie poczekałam ) ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!