wtorek, 5 sierpnia 2014

Od Chap do Skazy

,,Okej'' pomyślałam... chciałam się końcu poznać ze Skazą jak należy, a nie, że on ciągle mnie gdzieś napada, a to z Veroną, a to z Agilą. Mogłam się po nim spodziewać wszystkiego, ale nie tego!
- Co ty robisz? - wykrztusiłam.
Nic więcej nie chciało mi przejść przez gardło. Odsuwałam się od wilka jak najdalej. Ten jednak zbliżała się nieubłaganie, głośno mlaszcząc.
- Skaza lubi waderki, a zwłaszcza takie młode - puścił do mnie oko.
- Skaza - zaczęłam - Ja chciałam się z tobą tylko przywitać...
- Już to zrobiłaś - powiedział - To teraz pora na bliższe zapoznanie.
Odwróciłam się i odbiegłam kawałek. Wilk stał tam gdzie go zostawiłam. Uśmiechał się szelmowsko. Powoli sunął w moją stronę. Cofałam się łapa za łapą. W końcu puściłam się biegiem. Chciałam być jak najdalej od tego starego playboya. ,,Jednak dziewczyny miały rację co do niego'' - pomyślałam ,,Stary napalony żigolo''. Usłyszałam za sobą szelest. Odwróciłam się i ujrzałam Skazę.
- Co? Jak ty? - spytałam zdumiona.
- Skaza ma wiele tajemnic - powiedział - Możesz je wszystkie poznać.

<Skaza? Jam jest szczeniak, pamiętaj o tym>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!