Moce: -
Charakter: Verona ma dość specyficzny charakter. Jest nieśmiała i tajemnicza, skryta w sobie, a za razem płynie w niej żyłka buntowniczki. Nienawidzi gdy ktoś jej coś nakazuje lub czegoś zabrania. Jednak mimo wszystko nie lubi nawiązywać nowych kontaktów. To jaka będzie w towarzystwie nieznajomych jest zwykłą wyliczanką. Raz ukaże pewność siebie, zawadiacki uśmiech i pazur, a raz speszy się, zapłonie rumieńcami i zacznie przestawiać nogi, zastanawiając się na pierwszym słowem. Wyjątkowo trudnym zadaniem jest zdobycie jej zaufania. Nie obdarza nim pierwszego lepszego wilka, który stanie na jej drodze. Najpierw musi dobrze "przetestować" nowo poznanego, nim da mu możliwość posmakowania tejże wartości. Nie brak jej wrodzonej inteligencji oraz nabytej mądrości, za czym idzie również spryt oraz podstępność. Ver jest raczej małomówna, swoje odpowiedzi ogranicza do krótkich pomruków lub "Tak" i "Nie". Mimo jej złowieszczego wyglądu, wcale nie popiera szerzącego się na świecie zła. Gdy tylko widzi potrzebującego gotowa jest nieść pomoc zarówno mu, jak i innym. Jest uczciwa, sprawiedliwa oraz ma szlachetne, gotowe do poświęceń serce. Nawet, jeżeli cena za takowe będzie niezwykle wysoka. To wadera wrażliwa i niezwykle pamiętliwa. Jeżeli ją zranisz to musisz liczyć się z tym, że jeszcze przez długi czas będzie ci to wypominane i będzie na tobie ciążyło, niczym klątwa. Jest świetnym zielarzem, a umiejętności do tego "zawodu" pobierała przez długi czas u najlepszych. Cechuje ją upór i wytrwałe dążenie do celu. Gdy Verona się na czymś uprze, to musisz wiedzieć, że odwiedzenie ją od tego zdania będzie iście herkulesowym zadaniem. Jak każda żywa istota popełnia błędy, lecz na klęsce nie poprzestaje. Dołoży wszelkich starań aby naprawić to, co zepsuła. Jest marzycielką, która zwykle chodzi zamyślona, jakby błądziła po innym świecie. Preferuje samotność. Stara się unikać wszystkich miejsc, wydarzeń i innych tego typu rzeczy, gdzie ilość wilków przekracza więcej niż jeden. Ver jest prawdziwą artystką. W każdej istocie, każdym przedmiocie potrafi dojrzeć piękno, wyjątkowość i oryginalność. Często układa coś w rodzaju poematów lub wierszy, choć nigdy nie wygłasza ich publicznie. Wadera ta prezentuje sobą spokój i opanowanie, ale zdarzają się takie momenty, gdy zostaje wyprowadzona z równowagi. Nie brak w niej wtedy agresywnych zachowań, jak i chamskich oraz oschłych wypowiedzi. Wilczyca jest stała w uczuciach i nie ma skłonności do zakochiwania się "od pierwszego wejrzenia". Nie ma nic przeciwko miłości, ale też niespecjalnie jej poszukuje. Szanuje uczucia każdego stworzenia, które takowe posiada. Verona jak każdy posiada swoje wady, a są nimi czasami ukazująca się w zachowaniu arogancja i egoizm. Te dwie, niezbyt ciekawe cechy są z nią od urodzenia, tak jak inteligencja, tudzież powód takowych zachowań. Zwykle jednak stara się emanować tym, czego zawsze ją uczono - kulturą oraz dobrym wychowaniem. Choć wadera nie chodzi na co dzień uśmiechnięta od ucha do ucha, to nie znaczy, że nie zna czegoś takiego jak radość, śmiech oraz dobra zabawa. Inna jest bowiem dla obcych, a inna do dobrze znanych już wilków. Raz realistka, raz optymistka, zmieniająca całą siebie według własnych upodobań. Sama w sobie jest chodzącą zagadką, a całkowite poznanie drzemiących w niej emocji oraz wachlarza uczuć nigdy nie będzie możliwe.
Cechy charakterystyczne: KOLOR OCZU: Oczy Verony są błękitne; nie posiada ona źrenic ani białek. Mimo to widzi doskonale, a może nawet lepiej niż niektóre wilki:3 BUDOWA CIAŁA: Jest sporych jak na jej płeć rozmiarów, o smukłej, aczkolwiek wysportowanej sylwetce. Posiada długie kończyny o zgrabnej budowie, zakończone niewielkimi, owalnymi łapami przyozdobionymi pokaźnych rozmiarów pazurami. Ma głowę, której charakterystyki nie da się dokładnie określić. Kształtem przypomina ona trójkąt. Jak na wilka Verona posiada dość duże uszy, z których jedno jest przekłute na wylot dwoma piórami. Specjalnym elementem ciała wadery jest wyjątkowo długi, gęsty ogon, który u nasady składa się z futra, natomiast dalej przechodzi bardziej w włos. Poprzewiązywany jest skórzanymi rzemieniami, z czego do jednego, znajdującego się dalej przyczepiona jest zwierzęca czaszka. Na przedniej prawej łapie wilczyca posiada niewielkie metalowe obręcze, służące bardziej do ozdoby. Powracając do kwestii wysportowana trzeba jednak powiedzieć, iż u Verony mięśnie nie są specjalnie widoczne. Budową przypomina raczej drobną, kruchą i delikatną. Gdy jednak wypnie dumnie pierś i uniesie głowę, to prezentuje się o wiele lepiej, a wzrostem przewyższa wtedy większość wader. Posiada długie, gęste futro, które w dotyku jest szorstkie i niemiłe. Dla niektórych nawet koli. Podszerstek znajdujący się pod okrywą wierzchnią jest natomiast miękki i delikatny. KOLOR FUTRA: Jest to raczej odcień ciemnej szarości, w którym raz za czas widoczny jest ton różu czy błękitu.
Historia: Urodziła się w kochającej rodzinie. Matka i ojciec poświęcali jej całą swoją uwagę, pielęgnowali, opowiadali o świecie. Chcieli dla niej jak najlepiej, chcieli, aby nigdy nikt jej nie skrzywdził. Przez te wszystkie środki ostrożności ograniczali jednak córkę, która czuła się w swej watasze jak na uwięzi. Kochała rodziców, nie chciała ich skrzywdzić, ale czuła, że nie ma wyboru. Ogień podsycił tylko brat, który zazdrościł siostrze wszystkiego, co miała – wyglądu, uwagi, mądrości… Pewnego razu, gdy ta wybierała się na polowanie, zaczął zawiłą rozmowę o tym, jak to został przez Sonee i Cery’ego wykorzystany. Wyśmiali jego pomysły, plany na dalsze życie. Im dłużej opowiadał o swej przeszłości, czasach przed narodzinami Verony, tym bardziej zaczął docierać do wadery. Uczucie porzucenia, braku zrozumienia ze strony bliskich osób łączyło się ze złymi zamiarami Willa. W końcu wilczyca nie wytrzymała wywieranej na niej presji i uciekła. Z początku niezbyt daleko, zaszyła się nad pobliskim jeziorem, chcąc odpocząć od tych wszystkich stresujących wydarzeń. Rodzice odnaleźli ją po tygodniu poszukiwań, przeprosili i zaczęli nakłaniać do powrotu. Córka opowiedziała im o nakłanianiu przez brata, jego dość przekonujących argumentach. Mimo to zgodziła się na propozycję i wróciła na rodzinne tereny. Will z kolei wybuchł gniewem. Świadomość, że jego niecny plan spalił na panewce podsycał ból w sercu, jaki chował od kiedy dorósł. W nocy zakradł się do sypialni Sonei i Cery’ego, po czym próbował ich zabić. Uratowała ich Verona, która dzięki swojemu świetnemu instynktowi oraz chęci na przewietrzenie się, wyczuła zamiary brata. Wdała się z nim walkę, lecz przez swoje niewielkie zbiory siły przegrała ją. Wtedy to ujawniły się jej magiczne zdolności związane z wodą. Matka nie czekając długo rzuciła ją z klifu do głębokiego jeziora. Wadera wydostała się na brzeg bez większych trudności i o dziwo bez jakichkolwiek obrażeń, które widoczne były nim wpadła do wody. Niestety spełniły się jej najgorsze koszmary. Na kamiennych ostrzach obok zatoki tkwiły dwa ciała – Sonei i Cery’ego. Zabójcą, jak się można było domyślać, był Will. Verona jednak stchórzyła. Bała się kolejnej potyczki z bratem i tego, że nie pomści rodziców. Nie chciała również narażać kolejnych członków watahy na niebezpieczeństwo, ponieważ teraz zgodnie z wilczą „konstytucją” to Will obejmie stanowisko przywódcy. Wilczyca odeszła więc, tym razem udawszy się za góry. To tam chciała szukać tego, czego nigdy nie mogła otrzymać w domu – wolności. Jednak i przeprawa przez skaliste klify okazała się wyjątkowo trudna. Gdy przechodziła wąskim przesmykiem nad przepaścią, w której płynęła rzeka, kruche kamienie pod ciężarem popękały, a Verona spadła w dół. Obijając się o ostre kamienie, wystające z kamiennej ściany, poharatała sobie całe ciało, aż w końcu wpadła do rzeki, obijając sobie głowę. Mimo tego, że jej ciało nurt wyrzucił na brzeg, wadera leżała jeszcze nieprzytomna kilka dni, może tydzień. Gdy się obudziła, była już zima. Wyjątkowo niemiła pora roku. W lasach brakowało pożywienia, wszelkie zbiorniki wodne zaczynały powoli zamarzać. Błąkała się więc głodna, spragniona i wyczerpana po ciemnym, nieznanym jej lesie. Wytrwale szukała jednak schronienia, a podczas całej tej wędrówki ujawnił się jej kolejny żywioł. Pewnej nocy bowiem szła po pewnej polanie. Gdzieś w oddali ujrzała coś w rodzaju obozu z ogniskiem, nie zwlekając więc długo pognała w jego stronę, zbierając w sobie resztki sił. Gdy tam dotarła, okazało się, że miejsce jest opustoszałe. Potem tylko okropny, palący ból w łopatce. Po zwróceniu ku ranie głowy ujrzała tkwiący tam ostry sztylet. Wtedy po raz pierwszy ogarnęła ją agresja. Zaczęła szaleć i wariować, choć sama nie wiedziała dlaczego. Zaczęło unosić się z niej coś w rodzaju czarnej pary z fioletowymi przebłyskami. Poczuła nagły przypływ energii oraz co raz więcej agresji, gniewu, wyrzutów zbierających się w jej sercu. W końcu kumulując w sobie moc mroku spowodowała pokaźny wybuch, wyniszczając całą roślinność w promieniu kilkuset metrów. Spędziła na pustkowiu kilka tygodni nie mogąc zrozumieć korzeni swojej mocy. Ta pojawiła się znikąd, tak po prostu. Nie mogła sobie przypomnieć, by ktokolwiek z jej rodziny posiadał jakiekolwiek powiązanie z Czarną Magią. Chcąc nie chcąc musiała jednak wędrować. Ruszyła na poszukiwanie szczęścia do wspaniałych krain, o których słyszała w opowieściach matki. Za każdym jednak razem jak przypominała sobie o rodzicach w jej oczach wzbierały się łzy. W końcu dotarła do terenów z jej marzeń, snów i tam też postanowiła się osiedlić. Pewnego razu poznała Raima, który zaproponował jej dołączenie do watahy. Verona po zastanowieniu przystała na propozycję i tak oto znalazła swój obecny dom. Jak na razie ani śni go opuszczać. Dołączenie kosztowało ją stratę obu żywiołów, jednak uważa, że było warto. Znalazła bowiem na terenach watahy swój kącik, poczuła, że odnalazła swoje miejsce na świecie. Nie wie co na nią czeka, czego ma się spodziewać w nadchodzących chwilach. Liczy, że los będzie dla niej nieco milszy niż za młodu i obdarzy ją szczęśliwą, lepszą przyszłością.
Rodzina: Rodzice nie żyją, brat ją nie obchodzi..
Zakochana w: Nie ma nic przeciwko:)
Marzenie: -
Głos: -
Charakter: Verona ma dość specyficzny charakter. Jest nieśmiała i tajemnicza, skryta w sobie, a za razem płynie w niej żyłka buntowniczki. Nienawidzi gdy ktoś jej coś nakazuje lub czegoś zabrania. Jednak mimo wszystko nie lubi nawiązywać nowych kontaktów. To jaka będzie w towarzystwie nieznajomych jest zwykłą wyliczanką. Raz ukaże pewność siebie, zawadiacki uśmiech i pazur, a raz speszy się, zapłonie rumieńcami i zacznie przestawiać nogi, zastanawiając się na pierwszym słowem. Wyjątkowo trudnym zadaniem jest zdobycie jej zaufania. Nie obdarza nim pierwszego lepszego wilka, który stanie na jej drodze. Najpierw musi dobrze "przetestować" nowo poznanego, nim da mu możliwość posmakowania tejże wartości. Nie brak jej wrodzonej inteligencji oraz nabytej mądrości, za czym idzie również spryt oraz podstępność. Ver jest raczej małomówna, swoje odpowiedzi ogranicza do krótkich pomruków lub "Tak" i "Nie". Mimo jej złowieszczego wyglądu, wcale nie popiera szerzącego się na świecie zła. Gdy tylko widzi potrzebującego gotowa jest nieść pomoc zarówno mu, jak i innym. Jest uczciwa, sprawiedliwa oraz ma szlachetne, gotowe do poświęceń serce. Nawet, jeżeli cena za takowe będzie niezwykle wysoka. To wadera wrażliwa i niezwykle pamiętliwa. Jeżeli ją zranisz to musisz liczyć się z tym, że jeszcze przez długi czas będzie ci to wypominane i będzie na tobie ciążyło, niczym klątwa. Jest świetnym zielarzem, a umiejętności do tego "zawodu" pobierała przez długi czas u najlepszych. Cechuje ją upór i wytrwałe dążenie do celu. Gdy Verona się na czymś uprze, to musisz wiedzieć, że odwiedzenie ją od tego zdania będzie iście herkulesowym zadaniem. Jak każda żywa istota popełnia błędy, lecz na klęsce nie poprzestaje. Dołoży wszelkich starań aby naprawić to, co zepsuła. Jest marzycielką, która zwykle chodzi zamyślona, jakby błądziła po innym świecie. Preferuje samotność. Stara się unikać wszystkich miejsc, wydarzeń i innych tego typu rzeczy, gdzie ilość wilków przekracza więcej niż jeden. Ver jest prawdziwą artystką. W każdej istocie, każdym przedmiocie potrafi dojrzeć piękno, wyjątkowość i oryginalność. Często układa coś w rodzaju poematów lub wierszy, choć nigdy nie wygłasza ich publicznie. Wadera ta prezentuje sobą spokój i opanowanie, ale zdarzają się takie momenty, gdy zostaje wyprowadzona z równowagi. Nie brak w niej wtedy agresywnych zachowań, jak i chamskich oraz oschłych wypowiedzi. Wilczyca jest stała w uczuciach i nie ma skłonności do zakochiwania się "od pierwszego wejrzenia". Nie ma nic przeciwko miłości, ale też niespecjalnie jej poszukuje. Szanuje uczucia każdego stworzenia, które takowe posiada. Verona jak każdy posiada swoje wady, a są nimi czasami ukazująca się w zachowaniu arogancja i egoizm. Te dwie, niezbyt ciekawe cechy są z nią od urodzenia, tak jak inteligencja, tudzież powód takowych zachowań. Zwykle jednak stara się emanować tym, czego zawsze ją uczono - kulturą oraz dobrym wychowaniem. Choć wadera nie chodzi na co dzień uśmiechnięta od ucha do ucha, to nie znaczy, że nie zna czegoś takiego jak radość, śmiech oraz dobra zabawa. Inna jest bowiem dla obcych, a inna do dobrze znanych już wilków. Raz realistka, raz optymistka, zmieniająca całą siebie według własnych upodobań. Sama w sobie jest chodzącą zagadką, a całkowite poznanie drzemiących w niej emocji oraz wachlarza uczuć nigdy nie będzie możliwe.
Cechy charakterystyczne: KOLOR OCZU: Oczy Verony są błękitne; nie posiada ona źrenic ani białek. Mimo to widzi doskonale, a może nawet lepiej niż niektóre wilki:3 BUDOWA CIAŁA: Jest sporych jak na jej płeć rozmiarów, o smukłej, aczkolwiek wysportowanej sylwetce. Posiada długie kończyny o zgrabnej budowie, zakończone niewielkimi, owalnymi łapami przyozdobionymi pokaźnych rozmiarów pazurami. Ma głowę, której charakterystyki nie da się dokładnie określić. Kształtem przypomina ona trójkąt. Jak na wilka Verona posiada dość duże uszy, z których jedno jest przekłute na wylot dwoma piórami. Specjalnym elementem ciała wadery jest wyjątkowo długi, gęsty ogon, który u nasady składa się z futra, natomiast dalej przechodzi bardziej w włos. Poprzewiązywany jest skórzanymi rzemieniami, z czego do jednego, znajdującego się dalej przyczepiona jest zwierzęca czaszka. Na przedniej prawej łapie wilczyca posiada niewielkie metalowe obręcze, służące bardziej do ozdoby. Powracając do kwestii wysportowana trzeba jednak powiedzieć, iż u Verony mięśnie nie są specjalnie widoczne. Budową przypomina raczej drobną, kruchą i delikatną. Gdy jednak wypnie dumnie pierś i uniesie głowę, to prezentuje się o wiele lepiej, a wzrostem przewyższa wtedy większość wader. Posiada długie, gęste futro, które w dotyku jest szorstkie i niemiłe. Dla niektórych nawet koli. Podszerstek znajdujący się pod okrywą wierzchnią jest natomiast miękki i delikatny. KOLOR FUTRA: Jest to raczej odcień ciemnej szarości, w którym raz za czas widoczny jest ton różu czy błękitu.
Historia: Urodziła się w kochającej rodzinie. Matka i ojciec poświęcali jej całą swoją uwagę, pielęgnowali, opowiadali o świecie. Chcieli dla niej jak najlepiej, chcieli, aby nigdy nikt jej nie skrzywdził. Przez te wszystkie środki ostrożności ograniczali jednak córkę, która czuła się w swej watasze jak na uwięzi. Kochała rodziców, nie chciała ich skrzywdzić, ale czuła, że nie ma wyboru. Ogień podsycił tylko brat, który zazdrościł siostrze wszystkiego, co miała – wyglądu, uwagi, mądrości… Pewnego razu, gdy ta wybierała się na polowanie, zaczął zawiłą rozmowę o tym, jak to został przez Sonee i Cery’ego wykorzystany. Wyśmiali jego pomysły, plany na dalsze życie. Im dłużej opowiadał o swej przeszłości, czasach przed narodzinami Verony, tym bardziej zaczął docierać do wadery. Uczucie porzucenia, braku zrozumienia ze strony bliskich osób łączyło się ze złymi zamiarami Willa. W końcu wilczyca nie wytrzymała wywieranej na niej presji i uciekła. Z początku niezbyt daleko, zaszyła się nad pobliskim jeziorem, chcąc odpocząć od tych wszystkich stresujących wydarzeń. Rodzice odnaleźli ją po tygodniu poszukiwań, przeprosili i zaczęli nakłaniać do powrotu. Córka opowiedziała im o nakłanianiu przez brata, jego dość przekonujących argumentach. Mimo to zgodziła się na propozycję i wróciła na rodzinne tereny. Will z kolei wybuchł gniewem. Świadomość, że jego niecny plan spalił na panewce podsycał ból w sercu, jaki chował od kiedy dorósł. W nocy zakradł się do sypialni Sonei i Cery’ego, po czym próbował ich zabić. Uratowała ich Verona, która dzięki swojemu świetnemu instynktowi oraz chęci na przewietrzenie się, wyczuła zamiary brata. Wdała się z nim walkę, lecz przez swoje niewielkie zbiory siły przegrała ją. Wtedy to ujawniły się jej magiczne zdolności związane z wodą. Matka nie czekając długo rzuciła ją z klifu do głębokiego jeziora. Wadera wydostała się na brzeg bez większych trudności i o dziwo bez jakichkolwiek obrażeń, które widoczne były nim wpadła do wody. Niestety spełniły się jej najgorsze koszmary. Na kamiennych ostrzach obok zatoki tkwiły dwa ciała – Sonei i Cery’ego. Zabójcą, jak się można było domyślać, był Will. Verona jednak stchórzyła. Bała się kolejnej potyczki z bratem i tego, że nie pomści rodziców. Nie chciała również narażać kolejnych członków watahy na niebezpieczeństwo, ponieważ teraz zgodnie z wilczą „konstytucją” to Will obejmie stanowisko przywódcy. Wilczyca odeszła więc, tym razem udawszy się za góry. To tam chciała szukać tego, czego nigdy nie mogła otrzymać w domu – wolności. Jednak i przeprawa przez skaliste klify okazała się wyjątkowo trudna. Gdy przechodziła wąskim przesmykiem nad przepaścią, w której płynęła rzeka, kruche kamienie pod ciężarem popękały, a Verona spadła w dół. Obijając się o ostre kamienie, wystające z kamiennej ściany, poharatała sobie całe ciało, aż w końcu wpadła do rzeki, obijając sobie głowę. Mimo tego, że jej ciało nurt wyrzucił na brzeg, wadera leżała jeszcze nieprzytomna kilka dni, może tydzień. Gdy się obudziła, była już zima. Wyjątkowo niemiła pora roku. W lasach brakowało pożywienia, wszelkie zbiorniki wodne zaczynały powoli zamarzać. Błąkała się więc głodna, spragniona i wyczerpana po ciemnym, nieznanym jej lesie. Wytrwale szukała jednak schronienia, a podczas całej tej wędrówki ujawnił się jej kolejny żywioł. Pewnej nocy bowiem szła po pewnej polanie. Gdzieś w oddali ujrzała coś w rodzaju obozu z ogniskiem, nie zwlekając więc długo pognała w jego stronę, zbierając w sobie resztki sił. Gdy tam dotarła, okazało się, że miejsce jest opustoszałe. Potem tylko okropny, palący ból w łopatce. Po zwróceniu ku ranie głowy ujrzała tkwiący tam ostry sztylet. Wtedy po raz pierwszy ogarnęła ją agresja. Zaczęła szaleć i wariować, choć sama nie wiedziała dlaczego. Zaczęło unosić się z niej coś w rodzaju czarnej pary z fioletowymi przebłyskami. Poczuła nagły przypływ energii oraz co raz więcej agresji, gniewu, wyrzutów zbierających się w jej sercu. W końcu kumulując w sobie moc mroku spowodowała pokaźny wybuch, wyniszczając całą roślinność w promieniu kilkuset metrów. Spędziła na pustkowiu kilka tygodni nie mogąc zrozumieć korzeni swojej mocy. Ta pojawiła się znikąd, tak po prostu. Nie mogła sobie przypomnieć, by ktokolwiek z jej rodziny posiadał jakiekolwiek powiązanie z Czarną Magią. Chcąc nie chcąc musiała jednak wędrować. Ruszyła na poszukiwanie szczęścia do wspaniałych krain, o których słyszała w opowieściach matki. Za każdym jednak razem jak przypominała sobie o rodzicach w jej oczach wzbierały się łzy. W końcu dotarła do terenów z jej marzeń, snów i tam też postanowiła się osiedlić. Pewnego razu poznała Raima, który zaproponował jej dołączenie do watahy. Verona po zastanowieniu przystała na propozycję i tak oto znalazła swój obecny dom. Jak na razie ani śni go opuszczać. Dołączenie kosztowało ją stratę obu żywiołów, jednak uważa, że było warto. Znalazła bowiem na terenach watahy swój kącik, poczuła, że odnalazła swoje miejsce na świecie. Nie wie co na nią czeka, czego ma się spodziewać w nadchodzących chwilach. Liczy, że los będzie dla niej nieco milszy niż za młodu i obdarzy ją szczęśliwą, lepszą przyszłością.
Rodzina: Rodzice nie żyją, brat ją nie obchodzi..
Zakochana w: Nie ma nic przeciwko:)
Marzenie: -
Głos: -
Autor:
Inteligencja: 10
Zręczność: 10
Punkty Statystyk do rozdania: 200
Punkty Doświadczenia: 10
Punkty Statystyk do rozdania: 200
Punkty Doświadczenia: 10
Monety: Złote: 147 | Szmaragdy: 0
Ekwipunek: Bażancie Piórko (Trofeum) | Zajęcza Łapka (Trofeum) | Lisia Kita (Trofeum) | Sarnie Udko (Trofeum) | Jelenie Poroże (Trofeum) | Dzicze Szable (Trofeum) | Róg Jednorożca (Trofeum) | Czarny Kotek (Trofeum) | Kieł Mongrela (Trofeum) | Eliksir Umiejętności x2 |
Ekwipunek: Bażancie Piórko (Trofeum) | Zajęcza Łapka (Trofeum) | Lisia Kita (Trofeum) | Sarnie Udko (Trofeum) | Jelenie Poroże (Trofeum) | Dzicze Szable (Trofeum) | Róg Jednorożca (Trofeum) | Czarny Kotek (Trofeum) | Kieł Mongrela (Trofeum) | Eliksir Umiejętności x2 |
Wykonane Questy: ---
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dodaj komentarz - odciśnij swoją łapkę!